Dziki pod kontrol?
Dwa tygodnie temu pisali?my o problemach Jana ?oga?y, który mieszka przy ul. Krupi?skiego. Pewnej nocy uczt? na jego polu urzdzi?y sobie dziki. Zdepta?y i poobgryza?y zbo?e, powyrywa?y z ziemi kartofle. Problem w tym, ?e mieszkaniec Kostuchny dwa lata temu wszed? w konflikt z dzia?ajcymi w dzielnicy my?liwymi. Zabroni? im polowa? na swoim polu, które przylega do podwórka (tymczasem przepisy zabraniaj polowania w odleg?o?ci 100 metrów od zabudowa? mieszkalnych), wi?c my?liwi nie chcieli pomóc mu w odstraszeniu intruzów. Po naszym artykule wokó? zniszczonego pola pszenicy pojawi?y si? patrole my?liwych.